A little bit of a man

To jeden z tego typu outfitów, w których czuję się najlepiej. I nie chodzi tu bynajmniej o wygodę, bo z komfortem nie ma nic wspólnego :p Rzecz w jego męskim charakterze. Uwielbiam takie stylizacje, ponieważ kobieta ubrana w którąś z męskich części garderoby wygląda nonszalancko, trochę niedbale (zabieg zamierzony :))  a przez tą niedbałość seksownie. Mi taki wygląd, “a’la męski” kojarzy się z poczuciem większej pewności siebie. To zdecydowanie mój ulubiony styl, który kocham miłością odwzajemnioną, a razem z różową sukienką daje połączenie idealne.

This is one of those types of outfits in which I feel best. And this is not about a convienience, because it has nothing to do with a comfort. The thing is about its masculine character. I absoulutely adore such stylizations, because when I see a women dressed that way I see a strong and self-confident person. Such “male” look is nonchalant, a bit careless (intended goal) and by this careless just sexy. It’s definitely my favorite style that I love with a reciprocated love and in a combination with a woman dress gives the perfect combination.

WHAT I WORE: Coat Topshop, Jacket Massimo Dutti, Shirt Wólczanka, Denim Zalando, Shoes Puma, Socks Reserved, Bag Gino Rossi, Rings COS/New Look

 

Thank you my friend Aneta Smarkucka for taking these lovely photos ❤︎

✦✣✦

 

Facebook Comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *